1 stycznia 2012

Na dobry początek

Z okazji nastania całkiem nowego, świeżego, nieużywanego roku
życzę wszystkim molom książkowym
fantastycznych literackich odkryć,
fabularnych podróży po nieznanych dotąd światach
i spotkania bohaterów, z którymi zaprzyjaźnicie się na zawsze.

***
Na stronie "Wyborczej" znalazłam ciekawy post pt. "Najlepsze książki 2011 roku". Jak każde takie zestawienie, jest subiektywne i można z nim polemizować, ale kilka mnie zaciekawiło, a nie słyszałam o nich wcześniej, więc może i Was zaciekawi. Na liście znalazły się:

"Cmentarz w Pradze" Umberto Eco
"Czarna bezgwiezdna noc" Stephen King
"Dom żółwia. Zanzibar" Małgorzata Szejnert
"Drwal" Michał Witkowski
"Dzienniki t. III, 1964-1980" Jarosław Iwaszkiewicz
"Higieniści" Maciej Zaremba Bielawski
"Kocha, lubi, szanuje..." Alice Munro
"Korczak. Próba biografii"Joanna Olczak-Ronikier
"Książka" Mikołaj Łoziński
"Marzenia i tajemnice" Danuta Wałęsa
"Mapa i terytorium" Michel Houellebecq
"Miłosz. Biografia" Andrzej Franaszek
"Parrot i Olivier w Ameryce" Peter Carey
"Skrzydła gołębicy" Henry James (pierwszy polski przekład)
"W pośpiechu" Tadeusz Konwicki
"Wada ukryta" Thomas Pynchon
"Włoskie szpilki" Magdalena Tulli
"Wolność" Jonathan Franzen
"Złote żniwa" Jan Tomasz Gross i Irena Grudzińska-Gross
"Źle ma się kraj" Tony Judt


Druga ciekawostka to wpis (trudno nazwać to artykułem) pt. Najbardziej literackie miasta świata. Na liście sporządzonej przez National Geographic znalazły się:
Edynburg (zwiedzanie śladami "Trainspotting" Welsha czy kryminałów Iana Rankina),
Dublin (śladami bohaterów "Ulissesa" Joyce'a),
Londyn (od Sherlocka Holmesa, przez Harry'ego Pottera po Dickensa i Szekspira),  
Petersburg (śladami Raskolnikowa ze "Zbrodni i kary" Dostojewskiego), 
Paryż (cmentarz Pere-Lachaise, gdzie leży m.in. Oscar Wilde, oraz muzea Hugo i Balzaka),  
Sztokholm (śladami "Millennium" Stiega Larssona), 
Santiago de Chile (śladami Pablo Nerudy), 
Waszyngton (śladami poetów Walta Whitmana i Langstona Hughesa) 
Melbourne i amerykańskie Portland, chwalone za świetne biblioteki i wydarzenia literackie.

4 komentarze:

  1. Czy "śladami bohaterów z Ulessesa" znaczy również przez cmentarz?
    Pozdrawiam w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wśród tytułów na przytoczonej przez Ciebie liście jest kilka, które bardzo chciałabym przeczytać. Z przeczytanych niestety tylko jeden - biografia Miłosza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Agata Adelajda - nie mam pojęcia, trzeba by twórców pytać :) Pozdrawiam :)

    Karolina - ja miałam w planach Eco i Szejnert, a teraz zastanawiam się jeszcze nad Peterem Careyem. A nie czytałam jeszcze niestety żadnej :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Na tej liście nie ma ani jednej książki którą przeczytałam aczkolwiek wiele z nich chciałabym przeczytać.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...