Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2010

Klucz do Ameryki

Obraz
Małgorzata Szejnert
Wyspa klucz
Wyd. Znak, 2009
ss. 352

Byłam bardzo ciekawa tej książki pani Szejnert, więc możecie zrozumieć moją radość, kiedy zobaczyłam ją na bibliotecznej półce. Porwałam ją ze sobą, przyniosłam do domu, położyłam przy łóżku... i tak sobie przeleżała dwa miesiące. Niby chciałam czytać, ale ciągle miałam ochotę na coś innego, bardziej "wciągającego", z akcją, emocjami, zagadką, a nie tylko suche historyczne fakty. Wreszcie, kiedy zawisła nade mną wizja przedłużenia jej po raz kolejny, wzięłam ją z westchnieniem do ręki i przepadłam. Pochłonęłam w trzy wieczory i to tylko ze względu na brak czasu, bo gdybym mogła nie odłożyłabym jej aż do ostatniej strony.
Autorce udało się zrobić coś niesamowitego - ożywić świat miniony. Chociaż większość bohaterów książki, imigrantów, znanych jedynie z zapisanych w rejestrach nazwisk lub ze spłowiałych fotografii, tylko przez sekundę miało okazję zaistnieć w historii, to na kartach "Wyspy klucz" znów ożyli. Kolor…

Dom kobiet

Obraz
Majgull Axelsson Dom Augusty tłum. Katarzyna Tubylewicz
WAB, 2006
s. 448

Wreszcie i ja miałam okazje spotkać się z tą wychwalaną na blogach Autorką, dzięki znalezionemu na bibliotecznej półce "Domowi Augusty". Przyznam, że oczekiwania miałam wysoko wywindowane, ale ocena końcowa nie jest jednoznaczna z zachwytem (i zdaję sobie sprawę, że jestem w tej opinii odosobniona). Gdybym miała to krótko podsumować, to powiedziałabym, że to bardzo dobra książka, ale nie całkiem dla mnie.
"Dom Augusty" to historia o błędach nieubłaganie powtarzanych w rodzinie, o porzuconych, niechcianych dzieciach, złych matkach, niekochanych kobietach i nieszczęśliwych związkach. O mężczyznach, którzy "muszą zaliczać dziewczęta" i kobietach, które muszą sobie radzić ze skutkami tego. Bohaterkami są trzy kobiety: Augusta, Alicja i Andżelika. Augusta to seniorka rodu, która w nieprzyjaznych samotnym kobietom czasach około wojennych, zupełnie pozbawiona bliskich, musiała radzić sobie z …

Najpiękniejsza księga

Obraz
Sekret Księgi z Kells
The Secret of Kells reż. Tomm Moore
2009

Co za przepiękny film. Na początku, po obejrzeniu zwiastuna, nie byłam do niego przekonana. Treść ciekawa, ale płaska i dziwnie prosta animacja w epoce 3D kojarzyła mi się z Reksiem (przy całym szacunku dla Reksia, na którym się wychowywałam). Wydawało mi się, że lata świetlne dzielą The Secret of Kells także od przepięknych dwuwymiarowych animacji Chometa czy wytwórni Ghibli. 

Byłam w błędzie - w trakcie oglądania zapierało mi dech z wrażenia. Graficzna strona filmu jest bez skazy. Pozornie prosta, oparta na motywie koła, subtelnie zdobiona celtyckimi motywami, urzeka i hipnotyzuje.

Co więcej, także treść filmu nie pozostawia nic do życzenia - już dawno nie wciągnęła mnie tak żadna bajka. Oto w średniowiecznej Europie, w irlandzkim klasztorze w Kells, pod opieką swego wuja-opata, mieszka młody chłopiec, Brendan. Czasy są niespokojne, kraj zagrożony przez bestialskich Wikingów. Opat opętany jest myślą o budowie wielkiego muru …

Słodko-gorzka czekolada

Obraz
Joanne Harris
Czekolada
org. Chocolat
Prószyński i S-ka, 2001
ss. 368

Film "Czekolada" nie należy może do moich najnajulubieńszych, niemniej podobał mi się i obejrzałam go więcej niż raz. Po książkę sięgnęłam dopiero teraz i przyznaję, że okazała się ogromnym zaskoczeniem. Pamiętając akcję filmu, spodziewałam się miłej, słodkiej (ZWŁASZCZA słodkiej) opowieści o czekoladowej wróżce, którą wiatr przywiewa do małego miasteczka, gdzie ludzie są szarzy, spięci i nieszczęśliwi. Wróżka wprowadza ferment, ludziom otwierają się oczy, zaczynają się uśmiechać i dalej wszyscy żyją długo, szczęśliwie i czekoladowo. Nic z tych rzeczy, no, prawie nic, bo ferment się zgadza. Jednak o ile film był czekoladą mleczną z nadzieniem truskawkowym, to literacki pierwowzór jest raczej czekoladą gorzką i mocną, parzoną jak espresso, o aromacie odurzającym, a smaku niekiedy trudnym do przełknięcia.
Vianne przybywa do Lansquenet nie wiadomo skąd. Pewnego dnia po prostu się pojawia, kobieta o tajemniczej prz…

Dziewczęta, wracajcie na pensje!

Obraz
Żywię potajemnie fascynację szkołami żeńskimi. Wychowana na "Tajemnicy Abigail" i "Małej księżniczce" zawsze chciałam uczęszczać na pensję, ale nie było mi dane. I tak, wiem, można długo dyskutować o sensie rozdziału płci i wyższości lub niższości koedukacji, ale nie o to chodzi. Pensje mają taki staroświecki urok, który mnie szalenie pociąga i wcale nie przeszkadza mi to, że w obejrzanym właśnie filmie wcale nie była ona przedstawiona jako raj na ziemi, a może bliżej przeciwległego bieguna. Książki i filmy o tej tematyce zawsze mnie przyciągną.
Akcja filmu rozgrywa się w latach 30. XX w. w angielskiej szkole dla dziewcząt. Pensja jak się patrzy, ma grube kamienne mury, sztywne nauczycielki-stare panny, spartańskie warunki, surowe reguły i stosuje tzw. zimy wychów. Sypialnie są ubogie, na szafkach nocnych można trzymać tylko pięć prywatnych przedmiotów, smakołyków brak, a w listach do rodziców nie wolno się skarżyć -- korespondencja musi być zaakceptowana odgórnie.
N…

Unikaj angielskich pubów!

Obraz
Strzeż się! Jeśli ktoś ma do Ciebie zadawnione urazy, bez wątpienia dopadnie Cię właśnie tam.

Martha Grimes Pod Huncwotem
The Man with a Load of Mischief tłum. Agnieszka Andrzejewska WAB 2008 Pod Przechytrzonym Lisem
The Old Fox Deceiv'd tłum. Anna Bartkowicz WAB 2008 Pod Zawianym Kaczorem
The Dirty Duck WAB 2010

Martha Grimes, Amerykanka rodem z Maryland, stworzyła kryminały angielskie do szpiku kości. Ta angielskość sączy się z każdej strony i stanowi główną, choć nie jedyną, zaletę książek. Ach, te małe miasteczka, kufle wychylane w pubach, kamienne murki, zabytkowe kościółki i kapryśna arystokracja. Ach, mgła i mżawka albo kręte uliczki zasypane śniegiem, polowania na lisy i kolacje przy kominku. Czytając, bardzo długo nie mogłam ulokować akcji w czasie, bo ten klimat pasował mi równie dobrze do czasów Sherlocka Holmesa, co panny Marple, aż w końcu jakiś drobiazg dopiero utwierdził mnie w przekonaniu, że akcja rozgrywa się współcześnie. Oczywiście, mam na myśli czasy, kiedy książki były  p…

Bon apetit!

Obraz
Julia Child, Alex Prud'homme* Moje życie we Francji tłum. Anna Sak Wydawnictwo Literackie Kraków, 2010
Przepis: Weźcie jedną nadzwyczajnej postury Amerykankę. Wymieszajcie z zapałem do życia, energią i pasją. Dorzućcie jednego gorąco kochanego męża. Całość przelejcie do Francji i zostawcie tam na wiele lat, aż dobrze nasiąknie. Aha, jeszcze mocno doprawcie wyrafinowaną francuską kuchnią. I voila! Potrawa gotowa, pozostaje życzyć wam bon apetit!
Urzekła mnie ta książka niezwykle. Jako przeciętna Polka, nie słyszałam o Julii Child, dopóki w kinie nie pojawił się film Julie and Julia. Postać grana przez Meryl Streep była tak cudowna, ze zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Potem poznałam książkę-pierwowzór, która bardzo mi się spodobała, ale zabrakło mi tam pełnokrwistej Julii Child, bo pojawiała się tylko w głowie bohaterki. Jak tylko zobaczyłam więc, że wydano wspomnienia samej Julii, poczułam że już są moje :) 

No i wsiąkłam. Chociaż nie jestem fanką kuchni francuskiej, a jako wegetar…

Jeśli nie zmienisz kierunku, możesz skończyć tam, gdzie zmierzasz

Obraz
Śmietnik należy opróżniać...  I to dosłownie... zbyteczne szmaty, stare buty, nieużywane garnki wczorajsze ubranka, nieotwierane książki, pożółkłe zeszyty, niedojedzone resztki, niedopite herbatki, niepotrzebne przekonania, ukryte wartości, stare instalacje gazowe, wodne i myślowe, stare związki, męczące relacje, truchełka myszy, zeszłoroczne kalendarze, zardzewiałe śrubki... Może innym się przydadzą, jeśli nie, niech powrócą do gleby i na powrót staną się pierwiastkami. Nic dziwnego, że jesteś czasami zmęczony, ale nie samym sobą (...) nie natłokiem wydarzeń i tymi dniami, które przynoszą "raczej pecha i deszcz", lecz raczej dźwiganiem tego wora z klamotami przeszłości.
Maciej Bennewicz Coaching,
czyli restauracja osobowości G+J Gruner + Jahr Polska Warszawa 2008
Dobra książka dla tych, którzy czują, że mają problemy ze swoim życiem, nie potrafią ogarnąć tego, co dookoła ani do końca zdefiniować samych siebie. Mnie pomogła się odnaleźć i przeczytam ją pewnie jeszcze n…

Chodź, opowiem ci bajeczkę

Obraz
Jest wiele fenomenalnych książek, może nawet zbyt wiele, bo nie wszystkie uda mi się poznać. Na mojej półce czeka ponad 50 pozycji, które bardzo chcę przeczytać, najlepiej wszystkie naraz. A co ja robię? A ja Wam znowu recenzuję film :) Ale co to za film!
The Fall reż. Tarsem Singh USA, 2006
Zanim obejrzałam The Fall, znałam zwiastun niemal na pamięć, tyle razy odtwarzałam go na youtube. Trafiłam na niego przypadkiem, wcześniej o tym filmie wcale nie słyszałam, nie mam pojęcia czemu, bo zapiera dech. Zdaje się, że w ogóle nie wszedł do kin w Polsce. Tak chciałam go obejrzeć, że... aż się bałam - że może mi się nie spodobać, przy tak nakręconych oczekiwaniach.


Pewnego razu, a dokładniej w latach 20. XX w., w Los Angeles, był sobie szpital. W szpitalu leżał młody mężczyzna, Roy, dręczony przez wspomnienia i lekarską diagnozę. 
Pewnego razu Roya odwiedziła inna pacjentka szpitala, Aleksandria, mała dziewczynka ze złamaną ręką. Mężczyzna zaczął opowiadać jej bajkową historię - dla zabicia czas…