Posty

Wyświetlanie postów z 2010

Podsumowując i postanawiając

Obraz
Tyle ostatnio podsumowań na blogach, że aż się poczułam zmobilizowana. 
Nie zamierzam jednak liczyć przeczytanych książek ani zobowiązywać się, że przeczytam więcej w roku kolejnym. Przeczytałam tyle, ile mogłam, na ile pozwala mój tryb życia i ile sprawiło mi przyjemność. Jako że przewidywana długość roku 2011 również wynosi 12 miesięcy, podejrzewam, że przeczytam ich z grubsza tyle samo. Parę zobowiązań  chcialam jednak podjąć. 
Zobowiązuję sie wobec siebie samej, ale robię to publicznie, wdrażając tym samym w życie tzw. metodę de Gaulla (ponoć kiedy de Gaulle chciał rzucić palenie, powiedział o tym wszystkim dookoła i potem musiał rzucić, żeby nie było, że słowo de Gaulla nic nie znaczy). 
A więc, ehem ehem, zaczynam.
W roku pańskim 2011 obiecuję solennie:
1. Nie kupować zbyt wielu książek
Tak jest - to nie żart. Główną przyczyną jest konieczność oszczędzania (nie oszukujmy się, gdybym była bardzo bogata, nic by mnie nie powstrzymało od zakupów - pewnie miałabym osobny pokój do ustawiani…

Koniec z igrzyskami

Obraz
Suzanne Collins Kosogłos/Mockingjay Trylogia "Igrzyska śmierci" t. 3 Media Rodzina 2010 audiobook czyta: Anna Dereszowska
Trudno napisać recenzję trzeciego tomu, nie zdradzając zupełnie nic z akcji poprzednich. Uprzedzam więc tych, którzy nie czytali dwóch pierwszych tomów trylogii - ale planują - że może mi się wymknąć jakiś spoiler, chociaż nie będę opisywać akcji, a głównie swoje wrażenia.
Tym, którzy nigdy nie zetknęli się z trylogią, wyjaśniam, że akcja "Igrzysk śmierci" toczy się w bliżej nieokreślonych czasach (przyszłość lub rzeczywistość alternatywna), w państwie Panem, które składa się z Kapitolu i 12 dystryktów. W Kapitolu znajduje się siedziba rządu i mieszkają tam wszyscy uprzywilejowani mieszkańcy. Dystrykty zajmują się przemysłem, rolnictwem itp., dostarczają  towary do Kapitolu, a ich mieszkańcy na ogół klepią biedę. Na pamiątkę buntu dystryktów, który miał miejsce 75 lat wcześniej, corocznie urządzane są tzw. głodowe igrzyska, na których dzieci wybrane z …

Będąc rzymskim patrycjuszem

Obraz
Eduardo Mendoza Niezwykła podróż  Pomponiusza Flatusa
El asombroso viaje de Pomponio Flato
tłum. Marzena Chrobak Wyd. Znak 2009 ss. 144

To ziemia obiecana, przyjacielu poganinie. Ziemia Obiecana! 
Problem w tym, że nikt nie wie, na czym polega obietnica i kiedy się spełni.
W I w. n.e. w mieście Nazaret popełniono odrażającą zbrodnię - zamordowany został bogaty obywatel miasta, niejaki Epulon. Podejrzany został już ujęty i skazany na śmierć poprzez ukrzyżowanie. Dowody zbrodni mówią same za siebie, a nawet sam oskarżony nie zaprzecza zarzutom. Jednak jego małoletni syn nie wierzy w winę ojca i stara się za wszelką cenę wyjaśnić zagadkę śmierci Epulona zanim wyrok zostanie wykonany. W tym celu wynajmuje "prywatnego detektywa" - czyli tytułowego Pomponiusza Flatusa, rzymianina stanu ekwickiego, z zamiłowania filozofa, bawiącego przejazdem w mieście. 
Warto wspomnieć, że oskarżony to Józef, cieśla, prawy i rozsądny człowiek, któremu jedyne co można było dotąd zarzucić to pysznienie się ni…

Świątecznie życzę

Obraz
Aby te święta pozwoliły nam zatrzymać się na chwilę w biegu i przypomnieć sobie o tym, co dla nas najważniejsze.
***
PS. A wszystkim molom, rzecz jasna, ogromnych stosów książkowych pod choinką :)

Morderstwo w środku zimy

Obraz
Asa Larsson Burza z krańców ziemi tyt. oryg. Solstorm tłum. Beata Walczak-Larsson Wyd. Otwarte 2008 
Z tej lektury na pewno zapamiętam fińskie sanki, którymi poruszała się jedna z bohaterek. To rodzaj hulajnogi na dwóch płozach i podobno powszechny środek komunikacji na północy Szwecji i Finlandii. Jak sobie wyobraziłam siebie mknącą na nich rano do pracy... Biorąc pod uwagę panującą aurę, ktoś naprawdę powinien rozpowszechnić ten środek transportu w Polsce.
Z fińskimi sankami czy bez Burza z krańców ziemi to naprawdę dobry kryminał - w dodatku wyjątkowo aktualny, bo bohaterowie też zmagają się ze śniegiem i mrozem, a uwierzcie, że w porównaniu z ich zimą nasza niegodna jest jednego bałwanka.
Na początku marudziłam: a bo kryminały mi się przejadły, a bo ciągle ta Skandynawia, a bo znów trup na początku, a bo następna policjantka w ciąży... Po kilkunastu stronach zapomniałam, ze miałam narzekać, bo wsiąkłam bez reszty. Może składniki są już znane, ale po zmieszaniu znowu wyszła całość znakom…

I że Cię prawdopodobnie nie opuszczę...

Obraz
Elizabeth Gilbert
I że Cię nie opuszczę...
czyli Love Story tłum. Marta Jabłońska-Majchrzak  Rebis 2010 audiobook czyt. Anna Dereszowska



W pewnej rzymskiej dzielnicy istnieje następująca tradycja związana z oświadczynami:  Kiedy mężczyzna chce poślubić swoją wybrankę, udaje się pod jej okno i zaczyna śpiewać pieśń o dźwięcznym tytule: Roma Nun Fa la Stupida Stasera, w której błaga Rzym o pomoc w realizacji swoich pragnień, czyli w uzyskaniu zgody ukochanej. Jego towarzysze i mężczyźni z okolicy wspomagają go śpiewając "Rzymie nie bądź głupi tej nocy, pomóż mu trochę". Na to ukochana podchodzi do okna i zaczyna śpiewać swoją partię, o całkiem przeciwnej wymowie - błaga w niej Rzym, żeby pomógł jej odrzucić prośby mężczyzny. Bo jak wiadomo małżeństwo to koniec wolności dla kobiety - dzieci, kuchnia - nie ma się do czego spieszyć. Kobiety z okolicy wychylają się z okien i wtórują jej - "Rzymie nie bądź głupi tej nocy, pomóż jej trochę".
Liz, Autorka i narratorka książki, nie …

Grubaski dwie

Obraz
Mam doskonały humor. Po raz pierwszy od ponad dwóch tygodni nie musiałam zabrać ze sobą pracy do domu, co oznacza wolny wieczór dziś i całą sobotę, i caaaaałą niedzielę :) Aż mnie roznosi i nie wiem, co ze sobą zrobić. Normalnie weekendy wydają mi się zbyt krótkie, ale jak się przez jakiś czas popracuje siedem dni w tygodniu, to perspektywa trochę się zmienia.
Drugi powód do radości na zdjęciu poniżej. Odwiedziłam w środę antykwariat, w którym nie byłam chyba z pięć lat, bo dawniej nie udawało mi się niczego ciekawego w nim znaleźć. Teraz okazało się, że zmienił się bardzo na korzyść, jest mnóstwo nowych książek, nawet jeśli nie bardzo tanich, to znacznie tańszych niż w księgarniach. Upolowałam dwie, o których marzyłam i popadłam w ekstazę. 

Nie dość, że zapłaciłam za nie znacznie mniej niż planowałam, to jeszcze są obie ślicznie wydane i przyjemnie grube. Czeka mnie jakieś 1200 stron frajdy :) Na razie ograniczyłam się do ich oglądania, głaskania i fotografowania, bo jak wiadomo, przyj…

Szlakiem gwiazd i snów

Obraz
Susan Fletcher
Alfabet snów / Alphabet of Dreams
tłum. Agata Karolak
MUZA 2008
ss. 333
Czternastoletnia Mitra koczuje w krętych korytarzach Miasta Umarłych wraz z innymi wyrzutkami społeczeństwa. Jest zdana na własne siły. Żeby zapewnić przeżycie sobie i małemu bratu, Babakowi, musi kraść. Ale w każdej chwili nędznego życia, jakie wiedzie, pamięta kim jest. A jest perską księżniczką, która wraz z rodzeństwem uciekła przed bezwzględnymi żołnierzami króla. Nadal ukrywa się przed nimi - to dlatego udaje chłopca. Planuje podróż do Palmiry, gdzie prawdopodobnie schronili się pozostali członkowie jej rodziny. Palmira leży jednak bardzo daleko, starszy brat, wysłany do niej, nie wraca, więc plany te wydają się beznadziejne. Tymczasem okazuje się, że Babak ma niezwykły dar, który może okazać się dla rodzeństwa szansą - albo przekleństwem. Chłopcem zaczyna się interesować potężny mag, a kiedy pewnego dnia Babak znika, Mitra rusza na pustynię, by go odnaleźć. Czeka ją podróż, która odmieni jej lo…

Nie wszystko czerwone, co się świeci

Obraz
Joanna Chmielewska
Byczki w pomidorach Klin 2010 ss. 434

Wszystko czerwone Joanny Chmielewskiej było bodajże pierwszym "dorosłym kryminałem", jaki przeczytałam w wieku wczesnonastoletnim -  pamiętam, że przy czytaniu spadłam ze śmiechu z krzesła. Mam do niego ogromny sentyment i zresztą do dziś zdarza mi się go podczytywać, chociaż znam go niemal na pamięć i nieco już wyrosłam z książek tej Autorki - maniera językowa, która kiedyś mnie bawiła, teraz  trochę irytuje. Przez dekadę byłam jednak zaprzysięgłą fanką Chmielewskiej, potem kolejne pojawiające się książki, począwszy chyba od Złotej muchy, były coraz gorsze, więc przestałam je czytać. Uległam jednak Byczkom w pomidorach, bo to niejako dalszy ciąg Wszystkiego czerwonego.
Dla niewtajemniczonych: Wszystko czerwone rozgrywa się w Danii, w domu Alicji Hansen, która jest przyjaciółką narratorki (czyli Joanny, alter ego Autorki). Podczas przyjęcia w domu gospodyni jeden z jej gości zostaje zamordowany, a główni podejrzani to ucze…

Jesteś tym, co jesz

Obraz
Gillian McKeith
You are what you eat
Penguin Books 2004
ss. 224

Ostatnio jestem do tego stopnia zapracowana, że nie mam już nawet z czego kraść czasu na czytanie książek. Pozaczynane książki leżą jak wyrzut sumienia, stosik stoi jak stał. A nawet nieco się powiększył. Jedyne co udało mi się przeczytać to angielski poradnik żywieniowy, ale to tylko dlatego, że mam obsesję zdrowożywieniową* i nie przepuszczę żadnemu dziełu na ten temat. (No, dobra, obsesję jak obsesję, czytałam go zagryzając czekoladą  - ale mam ją na punkcie czytania na temat, a niekoniecznie wdrażania w życie ;) ).
Nie zajął mi wiele czasu, bo raz - wydany jest w sposób typowo angielski, czyli całą grubość robią zdjęcia, gramatura papieru i fikuśny układ tekstu**, dwa - naprawdę czytałam i wiem sporo na ten temat, a sięgałam do bardziej konkretnych publikacji (dot. pięciu przemian, ajurwedy i makrobiotyki, mam nawet podręcznik dla żywieniowców, chociaż z moim wykształceniem nie ma to nic wspólnego), więc nie musiałam jako…

Miłość od kuchni

Obraz
Laura Esquivel
Przepiórki w płatkach róży
tyt. oryg. Como agua para chocolate
tłum. Elżbieta Komarnicka
Zysk i ska 1999

Ach, jak bardzo okładka tej książki nie oddaje nieprawdopodobnej urody zawartości.

Historia, która wciąga od pierwszego zdania,  niezwykła mieszanka cielesnego naturalizmu z magicznym realizmem  i aromatycznymi przyprawami, oto literatura południowo-amerykańska w najlepszym wydaniu. Pełnokrwiści bohaterowie, upał, ostra kuchnia i gorąca miłość. Jeśli lubicie Allende i Marqueza, to i Esquivel powinna Wam przypaść do gustu.

Tita kocha Pedra. Z wzajemnością. Niestety w jej przyszłości nie ma dla niego miejsca, ani zresztą dla żadnego innego mężczyzny. Tita jest najmłodszą córką i zgodnie z rodzinną tradycją jest zobowiązana pozostać w domu i opiekować się matką. Pedro poślubia więc siostrę Tity, Rosaurę, by pozostać blisko swojej ukochanej. Niewyrażone emocje Tity znajdują  ujście w twórczości kulinarnej. Potrawy, które przygotowuje miewają skutki nie do przewidzenia, a …

Witajcie w Ankh-Morpork

Obraz
Jak wspominałam w poprzednim wpisie, ostatni tydzień upłynął mi na zgłębianiu tajników ekranizacji Pratchetta - przy czym mam na myśli tylko te filmowe, nie animowane. Z tego co wiem, powstało takowych dzieł trzy: "Kolor magii", "Wiedźmikołaj" i najnowsze "Piekło pocztowe" (jeśli się mylę, proszę mi to wytknąć w komentarzach, bo chętnie obejrzałabym więcej). Słyszałam o nich do tej pory dość mierne opinie, wiec nie nastawiałam się na zbyt wyrafinowaną rozrywkę i zostałam przyjemnie zaskoczona, bo bawiłam się naprawdę dobrze.


Tu chciałam zaznaczyć, że: po pierwsze,  nie oczekuję od ekranizacji ścisłej wierności literackiej fabule - wydarzenia nie muszą się w stu procentach pokrywać, mogą być dowolnie przemiksowane, skrócone, wydłużone itd. byleby pozostawały w zgodzie z duchem oryginału. Po drugie - Pratchett jest wyjątkowo ciężki do zekranizowania, bo cały jego urok mieści się nie w fantastycznym stworzonym przez niego świecie, nie w przygodowej fabule i …

Co robi słomiana wdowa?

Obraz
Słomiana wdowa, rzecz jasna, wałęsa się po bibliotekach. W planach ma tylko oddanie książek, ale jej stęsknione serce potrzebuje pociechy, więc od wejścia rzuca się na półkę z nowościami, co wywołuje u niej natychmiast nader przyjemny skok poziomu endorfiny i ogólnej ekscytacji. Nie baczy na to, że podobny numer wykręciła w zeszłym tygodniu (znaczy, recydywa), przy okazji wizyty w innej bibliotece, w celu jak wyżej, co skończyło się również jak wyżej, aczkolwiek wtedy nawet nie miała żadnego usprawiedliwienia. Udało jej się także wyrzucić z pamięci fakt, że w domu czeka już nieco pozycji pożyczonych (od koleżanek), które tłoczą się na półce, niecierpliwie przytupując stronami i wymownie zerkając w kalendarz.
W ten sposób utworzyła (ta wdowa) pocieszaczowy stosik, na widok którego każde zziębnięte serce mola rozgrzeje sie natychmiast:
Serce świata Bakera jest przyjemnie grube i o prawdziwej egzotycznej podróży w poszukiwaniu mitycznej krainy, co brzmi wystarczająco kusząco. Brooklyn Tobi…

Klasyka kryminału skandynawskiego

Obraz
Tak słyszałam i czytałam. Ponoć od tej pary szwedzkich pisarzy - Maj Sjowal i Pera Wahloo - wszystko się zaczęło. Można powiedzieć, że byli Agatami Christie skandynawskiego kryminału (płci obojga) ;D
Boom na północne zimnokrwiste zbrodnie zapoczątkowali w latach 60. XX w. 10-tomową serią, której bohaterem jest komisarz Martin Beck. Powieść "Mężczyzna na balkonie" jest trzecia z kolei. Wcześniejszych nie miałam okazji czytać, tę upolowałam w bibliotece i postanowiłam osobiście poznać pana Becka.
Maj Sjowall, Per Wahloo
Mężczyzna na balkonie
tłum. Halina Thylwe
Amber 2008
Powiem tak - nie jest to "zła" książka, w sensie źle napisanej, skonstruowanej, o marnej zagadce. Jest poprawna, zagadka jest naprawdę ciekawa, ale... Cóż, może za dużo już tych kryminałów przeczytałam, pewnie pół wieku temu to rzeczywiście musiało być coś nowego i odkrywczego. Teraz po prostu uczniowie dawno już przerośli swoich mistrzów i współcześni policjanci z rejonu Skandynawii biją swoich przodków…

Podróż nieskończona

Obraz
Jeśli Lessing dostała Nobla, to nie wiem, co powinna dostać Tokarczuk*. Trzeba by dla niej specjalnie wymyślić jakąś nową nadrzędną nagrodę literacką, superNobla. Tak, dobrze zgadujecie, uwielbiam tę Autorkę. Poznałam ją całkiem niedawno. Najpierw przeczytałam "Annę In w grobowcach świata" - fantastyczną i poetycką wersję mitu o bogini Innanie, która pozostawiła mnie pozbawioną tchu z zachwytu. Potem była równie cudowna "E.E.", a teraz zatonęłam w "Biegunach". Te 450 stron połknęłam w dwa wieczory, żałując, że nie ma ich dwa razy więcej. Cieszę się, że przede mną jeszcze tyle jej dzieł. Do tej pory wszystkie pożyczałam z biblioteki (na szczęście jako członkini polskiego panteonu literackiego jest tam obficie reprezentowana), ale zamierzam nabyć na własność i regularnie się nimi delektować. Wszystkie jej książki, które przeczytałam, można właściwie otworzyć w dowolnym miejscu i zacząć czytać od środka, przeżywając poszczególne akapity, hipnotyzujący urok j…

Czytając Noblistkę

Obraz
Doris Lessing
Alfred  i Emily
tłum. Anna Kolyszko
Wydawnictwo Literackie, 2009
ss. 320
Czytając Noblistkę, powinnam prawdopodobnie zapłonąć stosownym zachwytem, ale to zjawisko (samozachwytozapłon) niestety nie wystąpiło. Szczerze mówiąc, poczułam się raczej rozczarowana. Bardzo możliwe, że po prostu nie jest to najlepsza książka tej autorki, bo czytałam wiele doskonałych opinii o "Piątym dziecku" (którą zresztą nadal bardzo chcę przeczytać) i nie chce mi sie wierzyć, żeby tyle osób się myliło. Mimo wszystko, wydaje mi się, że Nobel zobowiązuje i pewien poziom Autorka powinna trzymać.
"Alfred i Emily" to na pewno książka oparta na ciekawym pomyśle. Doris Lessing przedstawia w niej historię swoich rodziców, ale nie w formie prostej biografii. Pierwsza część powieści jest fikcyjna - to alternatywna wersja dziejów Alfreda i Emily, w której nie pobierają się ze sobą, za to spełniają się marzenia z ich prawdziwego życia - matka realizuje się w charytatywnej fundacji, ojciec…