Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins

Obraz
Takie to czasy nastały, że co druga książka jest okrzyknięta bestsellerem zanim w ogóle się ukaże, a na okładce poleca ją sześciu innych pisarzy, bestsellerowych - rzecz oczywista. Nawet noc zarwana przez Stephena Kinga nie zachęciłaby mnie więc do sięgnięcia po "Dziewczynę z pociągu" (znam mechanizmy reklamy, nie z nami te numery, Brunner), gdyby nie moja osobista siostra, która mi ją gorąco poleciła. Nasz odbiór książek często się różni, więc byłam sceptyczna i takową pozostałam - gdzieś do piątej strony powieści, kiedy to wsiąkłam w fabułę z kretesem. Bo to dobra książka jest i tyle.

Rachel to nietypowa bohaterka kryminału, mocno zaniedbana rozwódka, wpadająca w nałóg alkoholowy, nękająca swojego byłego męża i jego nową żonę, nadawałaby się raczej na ofiarę niż na śledczego - a jednak! Podróżując codziennie pociągiem do Londynu, Rachel wypatruje pewnego domu, stojącego blisko torów, w którym żyje modelowe małżeństwo - młodzi, piękni, bardzo w sobie zakochani, wyjątkowo s…

Mroczny zakątek - Gillian Flynn

Obraz
Gillian Flynn uwielbia popapranych bohaterów. Od ekstremalnych "Ostrych przedmiotów", w których każda postać mogłaby zostać zdiagnozowana przez psychiatrę, przez psychopatyczną zaginioną dziewczynę w - tak! -"Zaginionej dziewczynie", aż po "Mroczny zakątek", którego główna bohaterka nawet nie próbuje sobie radzić z traumą z dzieciństwa, a i niektórzy poboczni bohaterowie proszą się o leczenie... Bohaterów Flynn nie sposób lubić. Na dłuższą metę mogłoby to być męczące, ale Autorka napisała tylko trzy powieści, czytałam je w sporych odstępach, więc ta galeria dziwaków mnie nie przytłoczyła. W dodatku Autorka zdecydowanie rozwinęła warsztat od pierwszej powieści i tym razem zamiast budować gabinet osobliwości, skupiła się na prowadzeniu akcji. I poprowadziła ją brawurowo - ze wszystkich przeczytanych tej jesieni kryminałów od tego jednego naprawdę nie mogłam się oderwać.

Już sama konstrukcja głównej bohaterki jest oryginalne na tle innych kryminałów. Motyw …

Na skraju ciszy - Kristina Ohlsson

Obraz
Jesienią, jesienią sady się rumienią, a ja zaczynam maniacko czytać kryminały. Przeczytałam ich ostatnio naprawdę dużo i zaczynam odczuwać poważny przesyt. A może to dlatego, że zima nadciąga, święty Mikołaj szczotkuje renifery, a w sklepach pojawiły się dekoracje świąteczne - czyli czas przerzucić się na inną literaturę.

"Na skraju ciszy" ma na okładce informację "szwedzki bestseller", żeby polski czytelnik nie miał żadnej wątpliwości. Wiadomo - szwedzki kryminał, to dobry kryminał, a że w dodatku bestseller, to wiadomo, że superdobry. Niestety, mimo licznych zachwytów, które można znaleźć w sieci, przyznaję, że mnie książka rozczarowała. Najbardziej podoba mi się w niej okładka...

Pierwsza połowa powieści robiła bardzo dobre wrażenie. Zagadka była wciągająca - znaleziono zwłoki młodej kobiety, która zaginęła dwa lata wcześniej, policyjny zespół wznawia śledztwo dotyczące nieszczęsnej ofiary, mnożą się tropy i... trupy. Trochę chaotyczny styl, ale niech tam, może…

Młodociani detektywi i jeden mały łobuz

Obraz
Zaczynając od małego łobuza - takie to właśnie stworzonko sprawia, że nie mam zupełnie czasu na czytanie:

Dałam się jednak skusić wydawnictwu Smak Słowa i zgodziłam się zapoznać z pierwszymi tomami serii CLUE. Po pierwsze, autorem jest Norweg Jorn Lier Horst, o którego "Jaskiniowcu" słyszałam dobre opinie. Po drugie, w dzieciństwie zaczytywałam się Bahdajem - ach, te wszystkie czarne parasole i drogocenne kapelusze - oraz uwielbiałam detektywa Blomkvista (Kallego, nie Mikaela, chociaż tego ostatniego też uwielbiam), i na wszelkie młodzieżowe powieści detektywistyczne pozostałam nader łasa.

Seria CLUE wydaje mi się rozwiązaniem idealnym na wakacje, nie tylko dla młodych czytelników. Nie dość, że tomy niezbyt grube i poręczne, akurat na jeden dzień podczytywania na plaży, to jeszcze miejsce akcji jest bardzo wakacyjne. Nad Zatoką Okrętów, w pensjonacie Perła, mieszkają Cecilia Gaathe, córka właściciela, oraz Leo Bast, syn pani menadżer, a nieopodal ich przyjaciółka Une ze swoi…

Terry Pratchett spotyka Śmierć

Obraz
– Nie ma sprawiedliwości.
Śmierć westchnął znowu.
NIE, przyznał, wręczając kielich paziowi, który ze zdumieniem stwierdził,
że trzyma nagle puste naczynie. JESTEM TYLKO JA. 
(Mort)


Teraz prawdopodobnie wędruje właśnie przez wielką pustynię, którą każdy musi przejść samodzielnie...

Mały dramat w cieniu katastrofy

Obraz
Tytuł kryminału norweskiej pisarki Anne Holt jest tak banalny, że nie mogę go zapamiętać, za to treści z pewnością nie zapomnę. To jest ten typ kryminału, który cenię najbardziej - dramat zwykłych ludzi, bez szalonych psychopatów, hektolitrów krwi, pościgów ciemną burzową nocą, pod wiatr, pod górkę i w ogóle po śliskim, czując na karku oddech szaleńca - rozumiecie sami.

Ten mały dramat, o którym mówię, dokonuje się rzeczywiście "W cieniu zdarzeń", a dokładnie w cieniu zamachu dokonanego przez Breivika, który wstrząsa całą Norwegią. Uwaga narodu skierowana jest na wyspę Utoya, cała policja zaangażowana jest w śledztwo i opanowywanie chaosu, gazety huczą od tragicznych wieści. Tymczasem w rodzinie państwa Mohrów dochodzi do nieszczęśliwego wypadku - ośmioletni Sander spada z drabiny i ginie na miejscu. Rodzice są w szoku, syn był ukochanym, wyczekanym jedynakiem, choć dzieckiem dość trudnym. Rutynowe oględziny przeprowadza młodziutki, pozbawiony doświadczenia policjant Henrik…

Mordercze nastolatki

Obraz
"Świadek" to trzeci tom serii o komisarzu Joonie Linnie. Czytałam tylko pierwszy - "Hipnotyzera", pominęłam drugi "Kontrakt Paganiniego", bo go nie miałam pod ręką, choć pewnie lepiej byłoby czytać po kolei. Sama fabuła jest niezależna od poprzedniego tomu, ale chyba została tam zarysowana tajemnica z przeszłości komisarza, która tu jest rozwijana i wyjaśniana, a do pojawiają się jakieś wzmianki o rozwiązaniu zagadki z poprzedniej części, co jednak postarałam się natychmiast wyrzucić z pamięci ;)

Niestety, tym razem mocno przeszkadzał mi wyraźnie widoczny schemat budowania powieści przez małżeństwo  Ahndorilów (piszących pod pseudonimem Lars Kepler). Podobnie jak w tomie pierwszym zaczyna się od morderstwa, niebywale krwawego, w którym krew chlapie na prawo i lewo, a morderca z wyraźną lubością zadaje kolejne ciosy. Dalej mamy dość szybkie zogniskowanie śledztwa na konkretnej osobie, pogoń za nią, dodatkowo nakręconą koniecznością odnalezienia osoby porw…

Zbrodnia z fajerwerkami

Obraz
Bardzo chciałabym tu rzucić jakimś ambitnym tytułem, najlepiej klasykiem, ale niestety - faza kryminalna trwa. Kradzione chwile na czytanie nie sprzyjają skupieniu nad lekturą wymagającą nadmiernego myślenia. No, dobra, tak źle nie jest, skończyłam wymagającego "Tytusa Groana" Mervyna Peake'a, którego nie zawaham się nazwać najdziwniejszą książką, jaką przeczytałam w życiu, ale pisać o nim chwilowo nie mam siły.

Przy okazji P.D. James pisałam o kameralnym śledztwie i braku efektownych pościgów, strzelanin, wybuchów itp. Za to w "Hipnotyzerze" fajerwerków nie brakuje, powieść zaczyna się i kończy z przytupem. To wymarzony materiał na film, nic więc dziwnego, że film już powstał (jeszcze nie oglądałam).

Trzeba przyznać, że małżeństwo ukrywające się pod pseudonimem Larsa Keplera pisze znakomicie, widać co dwie głowy, to dwa razy więcej pomysłów... Zaczyna się mocną sceną (nieco zbyt drobiazgowo opisaną) odnalezienia zwłok czteroosobowej rodziny, z tym że nastolet…

Całun dla pielęgniarki

Obraz
Znów wpadłam w kryminalny ciąg, to mi się często zdarza zimą. Nie mogę się jakoś zabrać za żadną inną książkę - musi być zbrodnia. Pisarkę Phyllis Dorothy James zamierzałam poznać już od dawna - w końcu tworzyła klasyki angielskiego kryminału, plasuje się ją na drugim miejscu za Agathą Christie - ale jakoś się nie składało. Na szczęścia trafiłam w bibliotece na Całun dla pielęgniarki, 4. tom serii o komisarzu Adamie Dalglieshu ze Scotland Yardu. Fakt, że jest to kolejny tom serii, odkryłam dopiero po przeczytaniu powieści, kiedy szukałam o niej informacji, nieznajomość poprzednich tomów nie przeszkadza cieszyć się treścią, spokojnie można czytać ten kryminał jako pierwszy.

Angielskie "kryminalistki" są mistrzyniami atmosfery. Angielska pogoda tworzy idealne tło dla morderstw, aż dziwne, że przestępczość na wyspach nie jest większa ;) Jest styczeń, zimny, deszczowy i wietrzny. W szkole dla pielęgniarek Nightingale House to dzień wizytacji inspektorki z Naczelnej Rady Pielęgn…

Rozczarowanie sezonu

Obraz
Od czasu do czasu zdarza mi się uwierzyć recenzjom czytanym w gazetach, zwłaszcza jeśli recenzent rzuca porównaniem do moich ulubionych książek - w tym przypadku, niezbyt oryginalnie, do Millenium Larssona. Ech...

Zaczęłam czytać z ogromnym zapałem, ale zapał ów został błyskawicznie ugaszony wodą laną przez Autora. Gdyby obciąć połowę z siedmiuset stron i nadać fabule choć śladowe rysy prawdopodobieństwa, wyszłaby może nawet dość zgrabna powieść, bo sama zagadka jest ciekawa. W 1975 r. znika młoda dziewczyna, Nola Kellergan. Ostatni raz widziano ją, kiedy uciekała przez las przed jakimś mężczyzną. Staruszka, która zgłosiła to policji, została znaleziona martwa - zastrzelona. Przez 33 lata nikt nie wyjaśnił tych dwu zagadek. W 2008 r. przypadkowo znaleziono zwłoki dziewczyny - w ogródku przy domu sławnego pisarza, Harry'ego Queberta. Obok zwłok znajdował się maszynopis powieści tegoż, z odręczną adnotacją autora - sprawa wydaje się więc jasna. Quebert zostaje skazany przez opinię …