1 kwietnia 2011

Prima aprilis

Z tej wesołej okazji wrzucam coś ku radości.


3 komentarze:

  1. Oj dałam się wczoraj ponabierać, a sama nikomu nic nie wymyśliłam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, ubawiłam się :)

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...