Kwiecień cykliczny

Ostatnio jakoś dobrze mi się pisze notki 'z cyklu'. Niepostrzeżenie zaczęłam prowadzić nieregularny cykl wpisów (regularność nie jest moją mocną stroną) "Niezwykłe kobiety", w którym omawiam książki i filmy dotyczące ciekawych, a często zapomnianych postaci kobiecych.

Mam jednak pomysł jeszcze na dwa kolejne cykle filmowe. Tak, wiem, że to zasadniczo blog o książkach, ale od kina jestem uzależniona w podobnym stopniu. Kiedy brak mi czasu, oglądam więcej niż czytam, a jak już zobaczę coś ciekawego, bardzo chcę się tym z Wami podzielić. W związku z tym prawdopodobnie pojawią się u mnie dwie filmowe serie:

1. "Przykurzone kino", czyli klasyka filmowa od początku XX w. - wszystko to, co warto zobaczyć, a dotąd nie miałam okazji. Przyznaję się, że mam duże braki w tym zakresie, ale jeszcze większe chęci. Ostatnio zauważyłam, że "starocie" relaksują mnie lepiej niż współczesne komedie.

2. "Literatura na ekrany!" - czyli jak łatwo się domyślić, ekranizacje książek. Pojawiają się u mnie tak czy inaczej,  więc teraz po prostu będą występować pod nową banderą ;)

Nie wyznaczam żadnych terminów, typu - w każdy poniedziałek 'Niezwykłe kobiety", bo wiem, że dużo zależy od mojego rozkładu zajęć i czasem nie mam czasu na nic, ale chciałabym, żeby w każdym miesiącu ukazała się przynajmniej jedna notka z każdego cyklu.

Jak się zapatrujecie na taki pomysł?

Komentarze

  1. Mnie się ten pomysł bardzo podoba, wszystkie cykle na pewno będę śledzić z zaciekawieniem. Też mam do nadrobienia sporo starszych filmów - a ochotę wielką, większą nawet niż na te współczesne; Twoje relacje na pewno pomogą mi w podjęciu decyzji, co obejrzeć, a co ewentualnie sobie odpuścić. Jestem więc jak najbardziej za! Masz już może jakieś filmy wstępnie na oku?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy pomysł :) Szczególnie to "Przykurzone kino" mnie zainteresowało, bo kocham stare filmy :)
    Czekamy w takim razie z (nie)cierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł!Bardzo lubię czytać Twoje wpisy o filmach. Może dlatego, że sama też jestem od nich uzależniona:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naia - na pierwszy ogień pójdą filmy właśnie obejrzane - Dźwięki muzyki i Mary Poppins z Julie Andrews oraz Bells of St. Mary's z Ingrid Bergman, ale plany są o wiele szersze :)

    Przyjemnostki - mam nadzieję, że pierwszy zakurzony wpis pojawi się w ciągu kilku dni, więc się nie naczekasz ;)

    Milvanna - dziękuję :) I miło, że ktoś jeszcze jest uzależniony ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Z wizytą u Sienkiewicza. Cztery Marie.

Królewna Śmieszka

Literatura na ekrany! - Cykl o Ani z Zielonego Wzgórza (cz. 2)