29 maja 2012

Wordless... tuesday

Chyba powinnam założyć jakiś cykl - "Wtorki z robaczkami" ;) Chociaż poprzedni wpis był wieki temu, więc może już nie pamiętacie. Wtedy był to mały niebieski smok, teraz będzie kryształowa gąsienica Acraga coa...


A tak wygląda jak dorośnie i zmężnieje ;) :


Prawda, że słodki?

8 komentarzy:

  1. Jako gąsienica wygląda słodko (jak żelek), ale podlotka to już bym się bała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny stworek. Ja przepadam za tymi kudłatymi gąsienicami, co po chodnikach spacerują;) Zawsze muszę taka podnieść i pogłaskać jak kotka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pomarańczowy stworek za bardzo przypomina pająka, brr...
    Ale te kolorowe kryształowe gąsienice całkiem, całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie można takie cudeńka spotkać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy się wybrać do Meksyku :) I gdzieś w Ameryce Południowej tez się chyba plącze.

      Usuń
  5. Jaki słodziaczek :) dobrze, że w Polsce nie mieszka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pamiętam niebieskiego smoka:-) Skąd Ty bierzesz te zdjęcia, pooglądałabym jeszcze:-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny ten robaczek!
    Jestem za częstszym wrzucaniem takowych.

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...