9 marca 2012

Kuzyneczka

Ponieważ z dziel pani Alcott znam tyko "Male kobietki" z chęcią zgarnęłam z bibliotecznej półki "Rosalynn" jej autorstwa. Recenzję zamieściłam na blogu "Klasyka Młodego Czytelnika".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...