27 września 2010

Strzeżcie się Garbusa!

Uważaj do jakiego świata próbujesz się dostać. Możesz kochać książki, ale świat baśni to nie Narnia, ani nie pluszowa różowa kraina, gdzie Barbie tańczy na lodzie, a za nią gumisie skaczą tu i tam. Świat baśni jest mroczny i przerażający. Tutaj najgorsze lęki czające się w twojej wyobraźni przybiorą materialną postać i będą na ciebie czyhać za najbliższym drzewem. Zagubione dzieci błąkające się po lesie? Zapomnij! Wilkoni rozprawiliby się z nimi w mgnieniu oka, a to i tak byłby jeden z przyjemniejszych końców, jakie mógłby je spotkać. W świecie baśni łatwo jest zostać pożartym albo rozdartym na strzępy. Nawet król tej krainy marzy, żeby się z niej wyrwać.  Rycerz, który wyrusza na poszukiwania swego ukochanego (sic!) pewnie skończy marnie - bo tu nie wygrywają dobrzy i szlachetni, tylko ci, którzy są silniejsi i znają lepsze zaklęcia. A za wszystkim stoi szara eminencja tego świata, czyli tajemniczy Garbus...
Ponura i okrutna, ale ogromnie wciągająca baśń nie-dla-dzieci. Przeczytajcie!

John Connolly
Księga rzeczy utraconych
Wyd. Niebieska Studnia, Warszawa 2007
s. 352

PS. Są też elementy zabawne (siedmiu krasnoludków śpiewa piosenkę o kapitalistycznym ucisku i planuje ucieczkę od Śnieżki), ale - uwaga! - całość to nie humoreska. Na zachętę fragment: 
(...)David stanął jak wryty.
- Chcesz powiedzieć, że to wy próbowaliście otruć Śnieżkę? (...) Ale dlaczego?
- Sam zobaczysz - odparł Brat Numer Jeden - W każdym razie daliśmy jej jabłko: chrup, chrup, chrap, chrap, łeee, łeee, "biedna Śnieżka, będziemy-za-nią-bardzo-tęsknić-ale-przecież-życie-toczy-się-dalej". Położyliśmy ja na dużym stole, obłożyliśmy kwiatami i szlochającymi króliczkami, no wiesz, wszystko jak należy, aż tu nagle zjawia się cholerny książę i ją całuje. Nawet nie mamy księcia w okolicy. Pojawił się znikąd na zafajdanym białym koniu. Ani się obejrzeliśmy, jak zeskoczył z konia i rzucił się na Śnieżkę niczym chart na zajęczą norę. Nie mam pojęcia, co sobie wyobrażał. Kto to widział szwendać się po lesie i całować obce kobiety, które akurat śpią?
- Zboczeniec - powiedział Brat Numer Trzy. - Powinni go zamknąć.

12 komentarzy:

  1. coś dla mnie :) od dawna mam ją w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę też, że czytasz "Czekoladę" :) uwielbiam i film i książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. He he, tez mi sie ta ksiazka bardzo podobala. A czytalas cos Jonathana Carrolla? Polecam "Spiac w plomieniu". Tematyka wydaje mi sie zblizona, chociaz zupelnie inaczej przedstawiona. :)
    Jasper Fforde napisal tez podobne ksiazki, z serii Nursery Crime - fantastyczne. Niestety nie wiem, czy ja przetlumaczono na polski...

    OdpowiedzUsuń
  4. To coś ewidentnie dla mnie :) Niniejszym dopisuję ją do mojej listy planowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponura...? Hmm... Teraz nie dla mnie, ale kiedyś na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabawne, czasem błyskotliwe reinterpretacje bajek i baśni. ;) Króla żal, to była - w moim odczuciu - najbardziej tragiczna postać.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Edith - polecam :) Tak, czytam "Czekoladę" i jestem zachwycona. Film widziałam już dawno, ale książka wydaje mi się jeszcze lepsza :)

    Dabarai - Carolla czytywałam dawno temu, ale po Krainie Chichów nic mnie już nie zachwyciło. O Nursery Crime nie słyszałam, czytałam Fforde "The Eyre Affair" i "Lost in a Good Book" z serii o Thursday Next - fajne. Czytanie w oryginale to dla mnie nie problem, nawet wolę :)

    Odcień purpury - gorąco zachęcam :)

    Tucha - ponura, ale baśń. To coś innego niż ponury dramat psychologiczny :) Jak będziesz w nastroju, przeczytaj.

    Kasjeusz - też mi go było żal, ale jego ostatnie zachowanie w stosunku do Davida odebrało mu moją sympatię. Żadnych wniosków chyba nie wyciągnął z własnego życia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie, wszystkie ponure baśnie i mroczne historie - uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się sklonuję chyba, żeby miec czas na te wszystkie pozycje:)
    A lista zdaje się nie mieć końca...

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatrix - w takim razie to pozycja obowiązkowa dla Ciebie :D

    Mrsantares - klonowanie dobra myśl, może wtedy udałoby mi się przeczytać wszystko, co mam w planach. Moja lista też się wydłuża, chyba mi życia nie starczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że i mnie się książka spodoba - właśnie na nią czekam, ma przyjść wkrótce od wydawnictwa. Trochę się już nakręciłam. :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Hiliko - ja też byłam na nią bardzo nakręcona i się nie rozczarowałam, więc bądź dobrej myśli :)

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...