21 grudnia 2011

Różności

Poleciałam dalej z Jimem Carreyem, optymistycznie podejmując próbę obejrzenia "Pana Poppera i jego pingwinów", licząc że będzie to urocza ekranizacja książeczki dla dzieci autorstwa Richarda i Florence Atwaterów. Niestety, film był jedynie nader luźną adaptacją, z książki pozostawiono chyba tylko nazwiska i pomysł z przygarnięciem pingwinów, a cała reszta była, li i jedyne, powieleniem po raz n-ty typowych schematów amerykańskiego kina rodzinnego. Straciłam nadzieję, kiedy kolejny raz pingwin narobił komuś na głowę... Dzieciom może się podobać, ale mój stopień zdziecinnienia aż tak daleko nie sięga i mimo że pingwiny uwielbiam, to po pół godzinie darowałam sobie seans.

*** 

Znalazłam ostatnio urocze miejsce w sieci, które doceni każdy mól książkowy - niestety raczej ten czytający po angielsku: "The Best 100 Opening Lines From Books", czyli 100 najlepszych pierwszych zdań z książek. Wystarczy kliknąć na pierwszą okładkę i dalej posługiwać się przyciskiem NEXT, żeby się zapoznać. Ja przeczytałam wszystkie, nie mogłam się oderwać. Oczywiście, nie twierdzę, że to są rzeczywiście i obiektywnie najlepsze pierwsze zdania w historii, zwłaszcza, ze są tam głównie książki anglojęzyczne. Niemniej w każdym widać kunszt pisarza. Jestem fanką Jane Austen, ale dopiero teraz zauważyłam, jak cudownie potrafi pierwszym zdaniem wprowadzić czytelnika w sam środek akcji:

“It is a truth universally acknowledged, that a single man in possession of a good fortune, must be in want of a wife.”
Pride & Prejudice, Jane Austen


"Emma Woodhouse, handsome, clever, and rich, with a comfortable home and happy disposition, seemed to unite some of the best blessings of existence; and had lived nearly twenty-one years in the world with very little to distress or vex her."
Emma, Jane Austen






"No one who had ever seen Catherine Morland in her infancy, would have supposed her born to be a heroine."
Northanger Abbey, by Jane Austen

8 komentarzy:

  1. Rzeczywiście te przytoczone przez Ciebie pierwsze zdania z książek Jane Austin są świetne - trudno sobie wyobrazić, że czytelnik odłoży książkę po tak skomponowanej zapowiedzi dalszej akcji. Myślę, że gdyby Jane Austin żyła we współczesnych czasach mogłaby być rozchwytywanym przez wszystkich copywriterem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna rzecz! zaraz zabieram się za przeglądanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny link! Cieszę się, że na tej liście jest Moby Dick. Pierwsze zdanie Melvilla "Call me Ishmael" po prostu mnie rozwala. Pamiętam jaka była dyskusja na zajęciach z literatury tylko na podstawie tego jednego zdania :)

    Szkoda, że nie można robić list najlepszych zakończeń - za dużo spoilerów ;) Na takiej liście umieściłabym zdecydowanie "Hańbę".

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za podzielenie się linkiem.
    Małe, a jak mocno cieszy :)
    Austen posiadała wybitne umiejętności obserwatorskie i można zarzucać jej naiwną i infantylną prozę, ale ja dostrzegam w niej ogromny błysk intelektu i dostrzegania faktów psychologicznych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna strona :) Ale mam coś takiego, że jeżeli nie jestem pewna książki, to czytam 1. zdanie. Uważam, że jest najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. “Mrs. Dalloway said she would buy the flowers herself.”

    Mrs Dalloway, Virginia Woolfe

    OdpowiedzUsuń
  7. Boję się tam zajrzeć. Jak już te cytaty mnie tak wciągają, to jeśli zajrzę na tę stronę, będę kolejne pół godziny (jak nie więcej) niedostępna dla świata.
    Więc hamuję się dzielnie, zajrzę tam w weekend.

    OdpowiedzUsuń
  8. Karolina - pewnie by była, ale mam nadzieję, że jednak wolałaby nadal pisac powieści ;)

    Emilka - :)

    Kornwalia - niestety nie czytałam, ale zamierzam. Za to mnie kiedyś najmocniej zachwyciło pierwsze zdanie powieści "Szkarłatny płatek i biały" Fabera. Sięgnęłam po oryginal w angielskim antykwariacie, otworzyłam na pierwszej stronie i przeczytałam: "Watch your step." Natychmiast poczułam się, jakbym sama podążała za bohaterką po ciemnych, ciasnych schodach... Nie wiem, jak to przetłumaczono, ale po angielsku zabrzmiało świetnie. Krótko, ale prosto do celu.

    Biedronka - :) Jestem daleka od zarzucania jej czegokolwiek. Uważam, że była fantastyczna obserwatorka i miała doskonałe wyczucie komizmu w codziennych sytuacjach :)

    Papierowa latarnia - coś w tym jest. W tym roku miałam tak ze "Smillą" Hoega. Przeczytałam pierwsze zdanie i byłam pewna, że to jest to ;)

    Agata Adelajda - :)

    Mery - nie dziwię się, mnie też zassało ;)

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...