16 grudnia 2012

Biblioteka przeprowadzkowa


Aktualny stan mojej domowej biblioteczki... Przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami. Jeśli ktoś się zastanawia - nie, okres około świąteczny to nie jest najlepszy moment na takie przedsięwzięcia, ale termin nie zależał od nas - musimy zwolnic dotychczas zajmowane mieszkanie do końca roku. Ostatecznie własne mieszkanie to nie jest taki zły prezent pod choinkę (nawet jeśli zorganizowanie tego prezentu kosztowało nas parę nowych siwych włosów). Nowy rok rozpoczniemy od remontu naszego nowego, a zarazem dość wiekowego gniazdka, co pewnie się przeciągnie, więc nie wiem, kiedy książkowe paczuszki zostaną rozpakowane i znów ustawione na półkach. Chwała niebiosom za kindla - dzięki niemu nie zostanę całkiem odcięta od lektury.

13 komentarzy:

  1. Czekamy na zdjęcia nowego gniazdka, i biblioteki z prawdziwego zdarzenia :) wiem, wiem to może potrwać sama remontowałam się ostatni rok, a to jeszcze nie koniec... Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na bibliotekę z prawdziwego zdarzenia to sobie pewnie jeszcze poczekam...
      Dzięki :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za bezstresowa przeprowadzke! Mam nadzieje, ze bilioteczka w nowym gniazdku rowniez zawita na Twoj blog:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Możliwe, ale nieprędko to nastąpi.

      Usuń
  3. Zapakowane po mistzowsku ! Jak nakmniej stresującej przeprowadzki życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mam nadzieję, że paczuszki przetrzymają podróż.

      Usuń
  4. O jejuś, solidnie spakowane! Ja podczas ostatniej przeprowadzki (a też czekał nas remont przy jednoczesnym już zamieszkiwaniu - identyczna sytuacja) spakowałam książki do kartonów, których zawartość dokładnie spisałam w specjalnym zeszycie. Wiedziałam, że sprawa może się przeciągnąć, no a jakże to nie mieć dostępu do książki, której się nagle zachce?
    Życzę Wam, żeby remont poszedł szybciutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam. Pomysł doskonały, ale musiałabym się zabrać do pakowania dużo wcześniej, żeby go wdrożyć. Opisałam część paczek z wierzchu, przy czym opisy są raczej enigmatyczne (np. "do przeczytania" i "ulubione"), ale liczę raczej na zawartość kindla w swoich czytelniczych tęsknotach. No i biblioteka będzie blisko :)
      Dzięki :)

      Usuń
  5. Wyjątkowo oryginalne zdjęcie biblioteczki, bardzo tajemnicze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Jakie pole dla wyobraźni... ;)

      Usuń
  6. Będzie dobrze :) Trzymam kciuki!
    I sama też podglądam tak na przyszłość jakbym musiała swoją biblioteczkę spakować i zabezpieczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie są to może najbardziej wzorcowe paczki, ale pudeł już by nam nie starczyło, a i takie wypakowane ze szczętem pudło jest ciężkie. Tu można było układać tyle, ile się daje udźwignąć.

      Usuń
  7. A ile będzie radości przy rozpakowywaniu! Może część tytułów odkryjesz na nowo :)

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...