24 sierpnia 2010

Wróciłam, ale gdzie indziej

Wróciłam z wakacji - fizycznie jakiś czas temu, wirtualnie dopiero teraz. Pobyt w krainie z gatunku sielsko-anielskich ukoił nieco moją ostatnio zmaltretowaną psychikę i naprawił zepsuty humor. Ciekawe, że czasem rozwiązania i odpowiedzi same do nas przychodzą wtedy, kiedy ich potrzebujemy, chociaż ich nie szukamy. Ja na przykład musiałam pojechać na drugi koniec Polski, do zabitej dechami wsi, za którą już nic nie ma, tylko góry i lasy, do losowo wybranej kwatery (która zresztą okazała się cudownym miejscem i ciągle do niego tęsknię), żeby tam znaleźć przybite na ścianie ukojenie, którego się bynajmniej nie spodziewałam. Ukojenie to miało postać Dezyderaty, autorstwa Maxa Ehrmanna - tekst jest dość znany, ale jakimś cudem nigdy wcześniej się z nim nie zetknęłam. Był gotową odpowiedzią na wiele moich rozterek. Oczywiście sam tekst nie rozwiąże życiowych problemów, ale może wzmocnić tą jedyną osobę, która jest zdolna tego dokonać, w tym wypadku - mnie.  To dobry drogowskaz. Przytaczam go pod postem - może komuś też pomoże.

Tymczasem stosik książek do zrecenzowania urósł niepokojąco, zwłaszcza że zapisałam się do nowej biblioteki, która dysponuje większą liczbą nowości niż poprzednia. Dotąd jakoś nie mogłam się zebrać do pisania, tym bardziej, że najpierw chciałam przenieść swój blog na blogspot, który robi na mnie wrażenie miejsca przyjaźniejszego niż blox (dla niewtajemniczonych - poprzednie zapiski mojego bloga można znaleźć pod adresem:  http://pagina.blox.pl/html) i mam nadzieję, że tu już się zadomowię. A przede wszystkim, po powrocie wpadłam po uszy w Wasze blogi, starając się nadrobić stracone recenzje. Wkrótce się poprawię i dodam parę zaległych notek, a tymczasem wrzucam kilka urlopowych zdjęć:



DEZYDERATA
Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia.
Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.

Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze.

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.
Max Erhmann, 1927 

10 komentarzy:

  1. witam na blogspocie :D widzę, że wypoczynek się udał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzę, że nie tylko ja się przeniosłam. Też uważam, że Blogger jest przyjemniejszym miejscem :) pozdrawiam serdecznie, Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. i już zmieniłam Twój adres :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja też już zmieniłam :)

    grendella

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie tutaj :)
    Ostatnio "wszyscy" się przeprowadzają :)
    Najważniejsze,że urlop udany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzy przytulone do siebie kościołki (?) bardzo mi się podobają. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzeiń dobry po urlopie, zaraz poprawię sobie Twój adres :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Edith - wypoczynek był fantastyczny :)

    The book - tak, zauważyłam, że się zgrałyśmy z przeprowadzką :D I naprawdę bardziej mi się tu podoba.

    Grendella - bardzo się cieszę :)

    Tucha - dzięki :) Ostatnio nastąpiło "pospolite ruszenie" na blogspot ;)No, coś takiego ma w sobie, że przyciąga.

    Lilithin - rzeczywiście, wygląda z tej perspektywy jak trzy małe kościółki, ale w rzeczywistości to jeden budynek - łemkowska cerkiew. Mnóstwo ich w Beskidach i wszystkie śliczne, a jeszcze śliczniejsze we wnętrzu.

    Agnes - pourlopowo witam i zapraszam do odwiedzin :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja zostanę na bloxie, chociaż tu u Ciebie przyjemnie :)
    udany nowy początek - tekst i zdjęcia - czuć nową, pourlopową energię
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ka-milla - blox swoje zalety ma :)Trochę brakuje mi niektórych opcji, ale tak mi się te kwiatki na tapecie podobają, że wynagradzają wszelkie niedogodności ;)

    OdpowiedzUsuń

Japońska sztuka walki z chorobami

Mam za sobą cztery miesiące nieustannych chorób. Nic oryginalnego, przeziębienia, katarki, zapalenie uszu, no, jedna runda grypy (o Zeusie, ...