Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigeria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nigeria. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2012

Dziecko niedziecko

Helen Oyeyemi
Mała Ikar
The Icarus Girl, tłum. Jolanta Kozak
W.A.B. 2007
ss. 356 

Małą Jessamy mroczne siły, których nie sposób pojąć, spychają na sam próg szaleństwa. Zaraz runie w dół. Ale nikt tego nie widzi.

Jessamy ma 8 lat. ojca Anglika i matkę Nigeryjkę. Może mieszanka tych dwóch kultur sprawiła, że jest dzieckiem bardzo oryginalnym - czyta Szekspira, pisze haiku. Nie ma przyjaciół, bo cierpi na ataki histerii, przez co inne dzieci uważają ją za dziwaczkę. Matka, licząc na uzdrawiający wpływ swojego rodzinnego domu, decyduje się na wakacyjny wyjazd do Nigerii. Jessamy poznaje tam afrykańską część swojej rodziny, ale nie tylko... W opuszczonym domu spotyka zabawną dziewczynkę Tilly Tilly, która szybko awansuje na wytęsknioną przyjaciółkę. Coś jest jednak nie tak z Tilly Tilly - nie chce, żeby zobaczył ją ktoś dorosły, namawia Jessamy do bardzo niegrzecznych zachowań, a potem tajemniczo przenosi się do Anglii. Jak blisko jest od fascynacji do poczucia osaczenia?


Początkowo, czytając, myślałam - no tak, książka o wymyślonym przyjacielu z dzieciństwa. Potem myślałam - schizofrenia u dzieci. Potem przestałam się domyślać, bo pisarka poprowadziła mnie ścieżką, której istnienia nie podejrzewałam. Fascynujące zderzenie (bo zetknięcie to za słabe słowo) kultury europejskiej z afrykańską, tajemnic psychiki i tajemnic... no właśnie, czego?


Polecam, bardzo ciekawa lektura.


****************


Przy okazji odkryłam, że książki Oyeyemi wydawane są w przepięknych okładkach:

14 maja 2012

Karząca ręka Ojca


Długo się zbierałam do tej książki, bo po recenzjach, które czytałam, i zapowiedzi na okładce oczekiwałam dołującego doświadczenia. W końcu jednak ją otworzyłam, przeczytałam pierwsze zdanie i zanim się obejrzałam, byłam już w połowie. To prawdziwy page-turner (stronoobracacz? ;) ), dlaczego nikt mnie nie uprzedził?

Historia opowiadana przez nigeryjską pisarkę jest smutna, ale nie wpada się w nią jak w bezdenną, czarną dziurę. To raczej tunel, przez który trzeba przejść, ale na końcu którego widać światełko - choć być może zwodnicze. Nastoletnia Kambili i jej brat Jaja żyją w rodzinie bardzo zamożnej, kochającej, religijnej. Obrazek jest perfekcyjny, dopóki się nie zerknie głębiej. Katolicyzm ojca jest niezłomny. Prędzej złamie wszystkich swoich bliskich niż któreś z boskich przykazań. Bardziej surowy niż sam Bóg, zmienia życie swojej rodziny w małe piekło. Dopiero wizyta Kambili i Jaja u ciotki i jej dzieci pokazuje im, że rodzina może oznaczać coś innego niż strach i bezwzględne posłuszeństwo.Wyzwolenie nie będzie jednak proste.

Brawa dla pisarki za prosty język, odpowiedni dla nastolatki opowiadającej historię - ale przy tym nie infantylny. Za niejednoznaczność postaci - ojciec jest okrutny, ale wielu ludzi go błogosławi, bo jest ich dobroczyńcą, matka jest bezradną ofiarą - ale nie do końca, Kambili jest mądrą, dobrą dziewczyną - ale przez wielu postrzegana jest zupełnie inaczej, a do tego nie potrafi utracić wiary w ojca, rodzina ciotki jest kochająca - ale nie przeidealizowana, ma własne problemy. Do tego w tle umiejętnie odmalowano skomplikowaną rzeczywistość współczesnej Nigerii.

Mroczna tematyka narysowana subtelną kreską. Ja byłam zachwycona. "Połówka żółtego słońca" tej pisarki już czeka na półce. Polecam.

Chimamanda Ngozi Adichie
Fioletowy Hibiskus
Purple Hibiscus, tłum. Jan Kraśko
Zysk i ska 2010

Winter is coming... Tym razem w komiksie.

Nadciąga zima – długa, mroźna i niebezpieczna. Legendy mówią o tajemniczej trującej mgle, która się wtedy pojawia, jakby głód i krwiożercz...