Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2011

Cud w teatrze

Obraz
Mam spore opory przed dodaniem tej notki. Raz "Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale" Wojciecha Bogusławskiego - to nie książka, tylko libretto opery. Dwa - 90% z nas pewnie była zmuszona do przeczytania/obejrzenia tego dzieła w szkole. Argumenty za jednak przeważają: 1. Mam to na liście klasyki i przeczytałam,  2. Ze szkoły nie pamiętam z tego nic a nic, 3. Był pierwszy polski romans, to może być i pierwsza opera, 4. Podobało mi się :)
Rok 1794, w okrojonej przez dwa rozbiory Polsce wrze. 1 marca odbyła się premiera pierwszej polskiej opery narodowej. 12 marca rozpoczęło się powstanie kościuszkowskie. Przypadek? Raczej nie. Rzecz jasna, to nie opera sprowokowała wybuch powstania, raczej powstańcze nastroje ujawniły się w treści przedstawienia.
Libretto opery pod lekką i zabawną treścią zawierało całą masę odwołań do sytuacji Polski - chociaż ani razu nie użyto w nim słowa "niepodległość", które mogłoby rozwścieczyć sąsiadów. Zamiast tego padało "wolność" …

Romans po polsku

Obraz
Wyobraźcie sobie, że idziecie do księgarni i nie ma tam  żadnego romansu... Żadnej Grocholi, Szwai, Kalicińskiej, Gutowskiej-Adamczyk... Nic, posucha -
a w ogóle na każdej okładce widnieje tylko męskie nazwisko. W takiej sytuacji musiała być Maria Wirtemberska, kiedy stworzyła pierwszy polski romans Malwinę, czyli domyślność serca. I chociaż wielbicielką romansów nie jestem, to chwała jej za to.
Maria Wirtemberska była bardzo ciekawą postacią, a jej życia wystarczyłoby na kilka powieści - niezbyt wesołych, niestety. Była córką Izabelli z Flemingów Czartoryskiej - jednej z najbardziej fascynujących kobiet w historii Polski. Ojcem Marii oficjalnie był Adam Kazimierz Czartoryski, a naprawdę król Stanisław August Poniatowski. Zresztą rodzeństwo Marii miało każde innego ojca - ślubny małżonek matki był ponoć ojcem tylko pierwszej córki, Teresy (Teresa zginęła tragicznie w wieku lat 15 - jej suknia zapaliła się od ognia w kominku). 
Maria została wydana za mąż młodo (jako szesnastolatka) i na…

Na Wyspie Księcia Edwarda

Obraz
"Jeśli jeszcze raz wspomni o Blythe'ach, rzucę w niego tym dzbankiem", pomyślała Susette. (s. 566)
Ja bym też chętnie rzuciła...
"Ostatni tom serii powieści o Ani Shirley wydany w pełnej, nie okrojonej wersji, w zgodzie z oryginalnym maszynopisem przekazanym przed laty kanadyjskiemu wydawcy przez autorkę. Do tej pory skrócona o około 100 stron książka dostępna była w sprzedaży (również w Polsce – Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009) pod tytułem Spełnione marzenia. Usunięte z poprzednich edycji tytułu strony rzucają nowe światło na historię wielu bohaterów cyklu. To znakomita lektura dla młodych i nieco starszych czytelników." (notka wydawcy)






Niech Was nie zwiedzie tytuł "Ania z Wyspy Księcia Edwarda". Przede wszystkim - to zbiór luźnych opowiadań, a nie kolejny tom powieści. Ania, Gilbert i ich dzieci nie są bohaterami żadnego opowiadania. Pomiędzy opowiadaniami umieszczone są wiersze "autorstwa" Ani i jej syna Waltera (naprawdę L.M. Mon…

Grając w szachy w Petersburgu

Obraz
Zugzwang [wym. cukcfank] w grze w szachy - konieczność wykonania ruchu w sytuacji, w której każde posunięcie pogarsza położenie gracza. (ze Słownika wyrazów obcych... W. Kopalińskiego).
Zugzwang to udany kryminał z czasów carskiej Rosji. W 1914 r. życie znanego psychoanalityka, doktora Rubena Spethmanna, zostaje roztarte w pył, chociaż on sam nie zrobił zupełnie nic... Kto jest temu winny?  Jego pacjent - znany szachista, Polak żydowskiego pochodzenia, Abram Rosenthal, kandydat do zwycięstwa w rozpoczynającym się turnieju szachowym w Petersburgu? A może inny - Grigorij Wasiliewicz Pietrow, przedstawiciel Dumy, znienawidzony przez arystokrację orędownik biedoty?  Albo piękna Anna Pietrowna Ziatdinowa, córka "Góry" Zinnurowa, odpowiedzialnego za pogromy Żydów? Do wyboru mamy też upartą córkę doktora, Katierinę, która najwyraźniej kryje jakieś tajemnice, oraz jego przyjaciela, sławnego skrzypka ze słabością do płci pięknej, Borisa Kopelsona. Czy któryś z nich jest tajnym agentem…

Lovely or not

Obraz
Zostałam zaproszona do zabawy przez Balbinę 64 i Karolinę. Dziękuje, dziewczyny, takie wyrazy uznania są bardzo miłe i podbudowują mnie w chwilach blogowego zwątpienia.  Zasady gry są takie:
1 - Na swoim blogu stwórz notkę o nominacji, podając przy tym link do osoby, która Cię nominowała.
2 - Napisz o sobie siedem rzeczy, których odwiedzający bloga jeszcze nie wiedzieli.
3 - Nominuj szesnaście innych osób (nie można jednak nominować osoby, która Ciebie nominowała),
4 - Zostaw na ich blogach komentarz, dzięki któremu dowiedzą się o nagrodzie i nominacji.
Punkt 1 wykonany.
Punkt 2 - przewin niżej.
Punkt 3 i 4 -  wybaczcie, nie potrafię nominować 16 blogów. Zaczęłam tworzyć listę, ale wybór akurat szesnastu, nie mniej, nie więcej, byłby całkiem przypadkowy i nie świadczyłby o niczym. Uwielbiam i czytuję wszystkie blogi, które obserwuję i które mam na liście w boczku oraz te nowe, które cały czas odkrywam. Jest ich znacznie więcej niż szesnaście. Poza tym - to duża liczba, więc myślę,…

Głos Gilgamesza dobiega z otchłani przeszłości (Czytam klasykę )

Obraz
Pierwsze koty za płoty (książki za regały?)  ;)  Czytanie klasyki uważam za rozpoczęte.
O czym? Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o kobietę... Epos o Gilgameszu ma kilka tysięcy lat, w rolach głównych herosi, bogowie co krok, ale problemy zupełnie zrozumiałe. Gilgamesz był władcą miasta Uruk. Piękny, silny, dzielny... Niestety wprowadził prawo pierwszej nocy, czyli zanim mąż mógł przespać się ze swoją żoną, Gilgamesz pierwszy ładował się oblubienicy do łóżka. Mieszkańcy Uruk byli cierpliwi i posłuszni, ale w końcu nie wstrzymali... No, bo naprawdę... Każdy by się zdenerwował...
Mieszkańcy Uruk zwrócili się do bogów o pomoc, a ci stworzyli męża na podobieństwo Gilgameszowi, Enkidu. Enkidu biegał sobie po lasach z dziką zwierzyną, do Uruk się nie wybierał, więc jak go zwabiono do miasta? Podstawiono mu piękną nierządnicę, która zrzuciła przed nim ubranie i Enkidu rzecz jasna złapał się na lep. Z okazji skorzystał, po czym się zakochał i grzecznie podreptał za śliczną Szamhat. W Uruk…

Podróżować po świecie w poszukiwaniu prawdy

Obraz
To z pewnością jedna z najważniejszych książek, jakie do tej pory przeczytałam. Może dlatego tak ciężko mi o niej pisać i zbieram się do tego od tygodnia.
W tej książce jest wszystko. Narodziny i śmierć, miłość, rodzina, przygoda, pasja, podróże, wojny i przede wszystkim - życie.
Tiziano Terzani (1938-2004) to włoski reporter, który przez wiele lat był korespondentem w Azji. Przez całe życie robił to, co kochał - podróżował i pisał o tym.
Koniec jest moim początkiem
to jego ostatnie dzieło.
Książka ma formę wywiadu przeprowadzonego ze stojącym nad grobem, chorym na raka Terzanim przez jego syna, Folco.  
Tak, to jest koniec, ale także początek historii, która jest moim życiem, o którym z przyjemnością z tobą porozmawiam, abyśmy sprawdzili razem, czy summa summarum był w nim jakiś sens. (s. 16)


W przepięknym Orsigna ojciec opowiada synowi swoje życie, od biednego dzieciństwa we Włoszech, przez Afrykę, wojny w Wietnamie i Kambodży (po których nie chciał już dłużej zajmować się polityka, tw…

Najsłodszy film świata

Obraz
Nie przepadam za dziećmi. Na ulicy oglądam się za każdym psem i kotem, ale niemal nigdy za wózkiem. Nie żywię do nich szczególnej antypatii, po prostu cudze mnie nie interesują, a własnych jeszcze nie mam.
Na francuski dokument "Bebes" nie skusiła mnie wizja małych rączek, nóżek, paluszków i obślinionych mordek, ale aspekt kulturowy. Film opisuje - bez słów - rok z życia czworga dzieci, od urodzenia do pierwszych kroków: Ponijao z Namibii, Mari z Japonii, Hattie ze Stanów i Bayara z Mongolii.
Po filmie chcę mieć natychmiast gromadkę pociech, najlepiej każde z innym kolorem skóry... To o czymś świadczy prawda?
Pod względem kulturowym film jest fascynujący, pod względem wizualnym przepiękny - uczta dla oczu. No a jeśli chodzi o bohaterów - słodki. Słodszy. Najsłodszy.



Poza tym to kopalnia informacji. Okazuje się na przykład, że: - papier toaletowy jest bardzo smaczny, jeśli się go dostatecznie długo i z przekonaniem mamle; - kilkumiesięczne dzieci mogą pełzać na golasa po piachu i…

Zbrodnie wojenne

Obraz
Ja tę serię przyciągam. Nie kupuję, nie wypożyczam, a i tak zawsze ktoś mi przyniesie następny tom...
Tym, którzy z sagą pani Lackberg się nie zetknęli wyjaśniam, że pierwszoplanowymi bohaterami jest para, a obecnie już małżeństwo: Erika i Patrik. Erika jest pisarką, Patrik policjantem.
Patrik właśnie rozpoczyna swój "tacierzyński" urlop, kiedy znalezione zostają zwłoki... Zamordowano starszego pana, historyka - wydaje się, że brak powodu, bo był cichy, spokojny i nikomu nie zagrażał. Oczywiście, Patrik znajdzie jakimś cudem czas, by pomiędzy zmianą pieluszek i spacerami zaangażować się w śledztwo. Jednocześnie Erika stara się wyjaśnić zagadkę wojennego niemieckiego medalu i zakrwawionego niemowlęcego kaftanika, które znalazła na strychu, wśród pamiątek po matce. Kiedy zaczyna czytać jej pamiętniki z młodości, odkrywa, że ta oschła kobieta, która nie potrafiła przytulić córeczek, za młodu była radosna, ciepła, pełna życia. Co takiego wydarzyło się w jej życiu, że wywołało tak o…

Literatura na ekrany! - Jane Eyre

Obraz
Moje pierwsze zetknięcie z Jane Eyre było całkiem nieświadome. W wieku kilku lat oglądałam z rodzicami jakiś film i jedyne co z niego zapamiętałam, to scena, w której młoda kobieta spotyka szaloną żonę swego narzeczonego. Sporo lat później przeczytałam książkę i skojarzyłam bohaterów powieści z tamtym filmem. Do dziś niestety nie wiem, która to była ekranizacja, bo jest ich sporo.
Początkowo zamierzałam nawet obejrzeć wszystkie ekranizacje, które powstały, ale doszłam do wniosku, że zarżnięcie w ten sposób na amen jednej z ukochanych książek jest złym pomysłem... Poprzestałam więc na trzech dobrych ekranizacjach z ostatnich lat, a po resztę może kiedyś jeszcze sięgnę.

Skrót fabuły (jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie zna dziwnych losów Jane):
Mała Jane Eyre to sierota wychowywana przez ciotkę, która jej nie znosi i dość szybko pozbywa się dziewczynki, oddając ją do szkoły z internatem. W szkole panują fatalne warunki, wiele dziewcząt umiera z powodu niezdrowego klimatu i niedożywienia, w t…

Lilybeth czyta klasykę

Obraz
W moim wpisie noworoczny wspominałam, że chciałabym w tym roku czytać więcej klasyki. Podsumowanie po pół roku wypada bardziej niż blado - liczba przeczytanych pozycji z kanonu równa się okrąglutkie zero. Niemniej nadal chęć mam, ostatnio nawet bardziej. T. podesłał mi link do serii trzech filmików zatytułowanych Everything is a remix. W skrócie chodziło tam o to, że większość obecnych dzieł jest kompilacją i przeróbką motywów, które pojawiły się już wcześniej. Mowa była o muzyce, filmach i ogólnym procesie tworzenia, niemniej doskonale można by to odnieść także i do książek. Wystarczy przypomnieć sobie mity - mają parę tysięcy lat i nieustannie przewijają się w literaturze. Można czytać książki, nie znając mitów, ale wtedy wiele treści nas omija.
Drugi argument za czytaniem jest pewnie dość dyskusyjny, ale do mnie przemawia. Przeszłość jest stała, jest czymś co już się wydarzyło i nie da się tego zmienić. W obliczu teraźniejszości, nad którą nie mamy kontroli, i nieznanej przyszłości …

Dobranocki dla dorosłych - część 1, czyli kobiety w opałach

Obraz
Bajki nie są dla dzieci i tego się trzymajmy. Mała syrenka Andersena, którą każdy krok (na wyczarowanych nóżkach) bolał jakby stąpała po ostrzach, obcinane pięty i palce sióstr Kopciuszka, wredne macochy obtaczane nago w smole i pierzu. Można z tego zrobić słodką disneyowską wersję, ale ja wolę historię mroczną i pełnokrwistą. I - na szczęście - niektórzy filmowcy też.
Uprzedzam, że wybór filmów, który prezentuję, jest dość subiektywny - nie uwzględniłam "Ever after" z Drew Barrymore, czyli alternatywnej historii Kopciuszka, która mnie jakoś specjalnie nie zaciekawiła, ani "Alicji w Krainie Czarów" Tima Burtona, która mi się nie spodobała (recenzowałam ją już wcześniej - jako rozczarowanie sezonu zresztą). Za to w drugiej części tej notki pojawią się mroczne historie oparte na legendach raczej niż bajkach.
 A teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie. Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami żyła sobie...

~śnieżka dla dorosłych~
snow white: a tale of te…